Upalne, słoneczne, piękne dni, świeże sezonowe owoce… Chwilo trwaj!
Co w takie dni, oprócz nakryć głowy i kremów z filtrem chroniących przez UV, jest ważne?
Odpowiednie nawadnianie. Niezbędne zarówno dla prawidłowego funkcjonowania układu trawiennego, jak i dla zdrowia całego organizmu.
Mózg (który składa się w 75 % z wody) również potrzebuje odpowiedniego poziomu nawodnienia – są badania wskazujące, że nawodnienie wpływa pozytywnie na nastrój oraz sprawność umysłową.

Niedostateczna ilość wody może się przyczynić do wielu problemów zdrowotnych. Należą do nich, jak podaje dr Michael H. Greger, m. in: złamania, stłuczenia, choroby serca, płuc i nerek, udary cieplne, kamienie nerkowe, infekcje dróg moczowych, zaparcia, zespół suchego oka, osłabienie układu immunologicznego.

Poziom nawodnienia wpływa również w znacznym stopniu na funkcjonowanie kręgosłupa (sic!). Konkretnie na krążki międzykręgowe. To bardzo ważna informacja, nie tylko dla osób uprawiających sport i ceniących aktywny wypoczynek, ale dla każdego – nie da się żyć bez kręgosłupa 😉

Wspominam o tym, ponieważ dla mnie jet to szczególnie ważne. Aktywność fizyczna, zwłaszcza w połączeniu z kontaktem z naturą, jest dla mnie istotną częścią życia.

Krążki międzykręgowe (potocznie zwane dyskami) wraz z kręgami tworzą segmenty ruchowe kręgosłupa. Zbudowane są z włókien elastyny, kolagenu i żelowego jądra, które musi być odpowiednio nawodnione, aby zadziałało jako doskonałe hydrauliczne amortyzowanie.
Za każdym razem, gdy skręcamy się, zginamy, prostujemy jądro miażdżyste przenosi znaczne obciążenia związane z ruchem. Gdy dyski są elastyczne i odpowiednio nawilżone kręgi nie ocierają się o siebie, ruchy są bezbolesne i płynne.

Korelacja niskiego spożycia wody z rożnymi chorobami i przypadłościami jest bezsprzeczna.

Jednocześnie należy zadbać o jakość spożywanych napojów. Odpadają sklepowe słodzone soki i napoje gazowane, które nie nawadniają we właściwy sposób, a dostarczają do organizmu nadmiar cukru i często chemiczne substancje.

Co zatem pić, żeby nie było nudno, a było zdrowo?

Można zrobić domową lemoniadę z użyciem różnego rodzaju cytrusów.
Najprostszy przepis:
na dno naczynia wrzucamy ćwiartki cytrusów, drewnianą łyżką (lub specjalnym tłuczkiem do lemoniady) miażdżymy owoce, aż puszczą sok. Dolewamy wodę i dodajemy kostki lodu oraz gałązkę rozmarynu.

Można robić też błyskawiczne, letnie wody smakowe. Pięknie się prezentują i smakują wspaniale, zawierają naturalne mikroskładniki z owoców, warzyw, ziół.
Do dzbanka dodajemy, w zależności od tego co mamy i co lubimy:
plasterki ogórka, ćwiartki truskawek, wiórki imbiru, listki mięty, kawałki arbuza, maliny, lawendę, bazylię z mandarynką lub moje ulubione, lekko wytrawne połączenie: delikatna, zimna ziołowa herbata z szałwii oraz owoce jeżyny.
Tutaj otwierają się wrota wyobraźni, kreatywności i odrobiny improwizacji 🙂

Oczywiście można też zrobić własnoręcznie mrożoną, zieloną herbatę o cytrusowym smaku, bez sztucznych dodatków.
Jednak w upalne dni zwróćcie uwagę na spożycie wody właśnie (nie herbaty czy kawy).

Absorpcja wody jest szybka, do krwioobiegu trafia po około 5 minutach, aby po około 20 minutach osiąga szczytowy efekt. Dla dobrego nawodnienia pijcie małymi łyczkami. Jest też metoda mówiąca o przytrzymaniu na chwilę, przed przełknięciem, wody w ustach. Tak robią sportowcy (chociaż oni często tej wody nie przełykają, aby nie obciążać żołądka podczas znacznego wysiłku fizycznego, korzystają jedynie z absorpcji, która zachodzi w jamie ustnej).

Nie wychodźcie też z domu bez butelki z wodą! Zwłaszcza w letnie, słoneczne, długie dnie.
Tak sobie pomyślałam, że jest to również ważne dla kręgosłupa moralnego 😉 Jeżeli nosicie ze sobą własną butelkę z wodą wówczas łatwiej uniknąć kupienia małej wody (lub napoju) w plastikowej butelce – jest to dobre dla nas i dla planety, na której mieszkamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *