Żywność wysokoprzetworzona – zawierająca utwardzone tłuszcze trans, dużo cukru, soli, chemiczne dodatki i polepszacze smaku, substancje zagęszczające. Szybkie dania – tylko do odgrzania, produkty spożywcze o takim składzie, że nasze babcie złapałyby się za głowę i pozbyły się tego pseudopokarmu czym prędzej.

Jeżeli zastanawiacie się czy kupić dany produkt spożywczy pamiętajcie, że im krótszy skład tym lepiej. Pamiętajcie też, że skład na etykiecie podawany jest malejąco. Na pierwszych miejscach znajdują się te składniki, których jest najwięcej.

Chciałabym stwierdzić, że dzisiaj już nikt tego nie je tego typu produktów, ale to nieprawda. W opozycji do półek uginających się od produktów eko, wege i bio jest też strefa fast o uwodzącym wielu smaku glutaminianu sodu…

Jak stwierdzili socjologowie – każda grupa społeczna żyje jakby we własnej bańce informacyjnej. Jeżeli znajdujemy się w gronie osób, które zdrowo się odżywiają, to w pewnym momencie wydaje nam się, że wszyscy żyją zdrowo i zwracają uwagę na to, co jedzą. Rzeczywiście – wszyscy na około nas, w najbliższym otoczeniu, a dalej bywa już różnie.

Żywność przetworzona jest dla organizmu szkodliwa, wręcz niebezpieczna. Działa uzależniająco, powoduje zwiększone łaknienie, wilczy głód, który każe nam pochłaniać coraz więcej tego typu produktów. wpływa negatywnie na dobrą mikroflorę jelit. Utrwala złe wzorce odżywiania, a jak wiadomo przyzwyczajenie to druga natura, a mozaika życia (w tym odżywiania) składa się z małych elementów i codziennych wyborów…

Dodatkowo obecnie w społeczeństwie istnieje poważny problem związany z jednocześnie występująca nadwagą i niedożywieniem. Właśnie na skutek spożywania wysokoprzetworzonej żywności, która poza kaloriami nie dostarcza do organizmu prawie nic, żadnych składników odżywczych. Osoby z nadwagą, źle odżywiające się, pomimo dużej podaży kalorycznej czują głód, ich organizmy czują nieustanny głód spowodowany brakiem substancji odżywczych. Głodu tego niestety nie zaspokoi kolejna porcja szybkiego, bezwartościowego jedzenia.

Najlepszą drogą do polepszenia sposobu odżywiania jest zmiana listy zakupów na prostszą, składającą się z produktów sezonowych i naturalnych, dostępnych świeżych warzyw.
Pomaga też nawyk czytania składu na etykietach (odpada syrop glukozowo-fruktozowy i wiele innych E-dodatków). Jeżeli jecie nabiał sprawdźcie sobie skład jogurtów, albo tzw. „śmietany do zupy” i zasatanówcie się chwilę czy składniki, które tam są występują naturalnie w jogurcie lub smietanie.

Przetworzony produkt, pozbawiony substancji odżywczych to też np. biały ryż. Lepiej wybrać brązowy (tak samo jest z mąką). Wybierać rozmaite kasze zamiast makaronu.
Przygotowywać surówki (np. z pomidorów) i świeże owoce.
Korzystać z roślin strączkowych, ich wspaniałych smaków, właściwości i możliwości kulinarnych (kto nie zna brownie z fasoli!).

Zdecydowanie lepiej ugotować w domu szybkie kaszotto z dodakiem pieczarek i warzyw sezonowych, szpinaku, pestek i dobrej oliwy niż łapać na szybko danie, którego składniki, ilość soli, cukru, tłuszczów są wielką, niepokojącą tajemnicą…

Powodzenia w przełamywaniu kulinarnych schematów i utrwalaniu zdrowych nawyków! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *